Jaki jest język miłości Twojego męża?

Do mojej wyobraźni bardzo mocno przemawia metafora kubeczka na miłość. Zetknęłam się z nią pierwszy raz w kontekście dzieci. Wielu autorów posługuje się nią, aby pokazać, że dziecko zachowuje się dobrze tylko, jeśli jego kubeczek na miłość jest wypełniony. Kiedy czuje brak więzi z rodzicem, a jego potrzeby emocjonalne są niezaspokojone, wtedy wybucha gniewem, krzyczy, płacze itp. Jaki związek ma to jednak z moim mężem? I co to jest ten tytułowy język miłości?

język miłości

Nie tylko dzieci mają taki kubeczek na miłość, my, dorośli, także. Jedną z naszych głównych potrzeb jest chęć bycia kochanym, zauważonym, docenionym przez drugą osobę. Widzę to w swoim życiu bardzo wyraźnie. Kiedy z jakiegoś powodu nie czuję się w pełni kochana tak, jak tego potrzebuję, świat nagle traci swoje kolory. Szybciej wpadam w złość, mniej się uśmiecham, trudniej mi wypowiedzieć życzliwe słowa w kierunku mojego męża. Kiedy kubek na miłość jest pusty, nie mam co dać innym.

Twój mąż również ma taki kubek. Nosi go ze sobą codziennie i każdego dnia musi być na nowo wypełniany. Jako żona zobowiązałaś się, że będziesz to robić do końca Waszego życia. Jak Ci idzie?

Mnie bardzo różnie. Kiedy minęły pierwsze lata szaleńczej fascynacji i przyszło codzienne życie, coraz trudniej mi zadbać o wypełnienie jego kubka. Czasem czuję, jakbym dużo dla niego robiła, a i tak ciągle jest za mało… Gdzie tkwi błąd?

Podsunę Ci dziś propozycję, która dla mnie była bardzo odkrywcza. Znalazłam ją w książce “5 języków miłości” Gary’ego Chapmana. On również posługuje się metaforą zbiornika na miłość i podpowiada, jak można skutecznie wypełniać potrzebę bycia kochanym u swojego małżonka.

“Gdy zbiornik na uczuciową miłość twojego współmałżonka jest wypełniony i czuje się on bezpiecznie, doświadczając twojej miłości, cały świat nabiera kolorów, a twój mąż czy żona osiąga w życiu największe spełnienie. Jeśli jednak ten zbiornik jest pusty, a twój współmałżonek nie czuje się kochany, lecz wykorzystywany, postrzega życie w ponurych barwach i prawdopodobnie nigdy nie wykorzysta swoich możliwości związanych z czynieniem dobra w świecie”.

“5 języków miłości”, Gary Chapman

Dlaczego to jest takie trudne?

Zacznijmy od początku.

Kiedy zakochujemy się, jesteśmy wpatrzeni w drugą osobę jak w obrazek. Niesie nas fala zauroczenia: bez problemu poświęcamy się dla niej, dajemy jej wszystko, co tylko mamy: swój czas, pracę, dobre słowa, upominki. Wszystko, by uczynić ją szczęśliwą. I jesteśmy przekonani, że tak będzie całe życie. Nie potrafimy sobie wyobrazić, że moglibyśmy zrobić coś, co skrzywdzi ukochanego, ani, że on mógłby zrobić coś takiego wobec nas.

Kiedy mija etap zakochania (średnio trwa on ok. 2 lata), obie strony zaczynają walczyć o swoją niezależność. Pokazują swoje potrzeby i zaczynają oczekiwać, że będą one spełnione.

Zachowanie osoby przed ślubem jest motywowane siłą obsesji zakochania i wcale nie wyznacza tego, co ta osoba będzie robiła po ślubie! Kiedy opada fala zauroczenia, znów stajemy się takimi osobami, jakimi byliśmy przed zakochaniem się. Nasze zachowanie w małżeństwie wynika ze sposobu postrzegania przez nas miłości, naszych emocji, pragnień i tego, co widzieliśmy w małżeństwie naszych rodziców. I może być bardzo odległe od naszych działań w stanie zakochania przed ślubem.

To dlatego wiele osób czuje, że po ślubie ich ukochany/ukochana się zmienia. Rzeczywiście może zachowywać się inaczej – jest to znak, że na nowo stał się sobą, takim, jakim był, zanim się zauroczył. Na tym etapie z całą mocą możemy doświadczyć tego, że miłość jest decyzją, a nie wyłącznie uczuciem. Dopiero teraz mogę zdecydować, że będę okazywać miłość mojemu mężowi, nawet jeśli nie wspiera mnie w tym siła zakochania, buzujące hormony i motylki w brzuchu.

 

5 języków miłości

Przejdźmy do konkretów.

Jak okazywać miłość, aby wypełnić kubek mojego męża, nawet jeśli nie jest to już dla mnie takie proste, jak na początku? Chapman wyróżnia pięć różnych języków, którymi można wyrażać swoją miłość. Każdy z nas ma dominujący jeden lub dwa z nich. Czujemy się kochani tylko, jeśli ktoś okazuje nam miłość w danym języku. Może robić dla nas bardzo wiele, poświęcać się w różny sposób, ale jeśli nie trafia w język, którym my się posługujemy, nasz kubek nadal pozostaje pusty. 

Jest to przyczyna frustracji wielu małżonków. Jedna strona ma poczucie, że bardzo się stara, robi dużo, okazuje miłość, jak tylko potrafi, a druga ciągle czuje się niekochana. Taka sytuacja może prowadzić do wielu nieporozumień, goryczy u obu osób, złości i żalu. Rozwiązaniem może być poznanie języka miłości współmałżonka

 

1. Pierwszy język miłości – Wyrażenia afirmatywne

Miłość możemy wyrazić za pomocą dobrych słów. Oto kilka konkretnych przykładów:

  • Słowa ośmielające – kiedy Twój mąż mówi o czymś, co chciałby zrobić, ale czuje się w tym niepewnie, możesz wesprzeć go, wypowiadając słowa zachęty. W ten sposób pokazujesz, że jest dla Ciebie ważny, że go słuchasz i uważasz, że jest w stanie wykonać to, co sobie zamierzy. Jeśli w takiej chwili wypowiadasz słowa pełne wątpliwości co do umiejętności i wiedzy męża, w ten sposób podcinasz mu skrzydła.
  • Uprzejme słowa – wyrażanie swoich uczuć i potrzeb z życzliwością dla drugiej strony, bez wyrzutu, osądu i potępienia; przebaczanie błędów i zaczynanie każdego dnia z czystą kartą, bez wypominania tego, co było wczoraj
  • Słowa pełne pokory – wypowiadanie próśb do drugiej osoby z pokorą i życzliwością, niczego nie wymuszając, np. “Czy zrobisz dziś znów ten pyszny makaron?” zamiast “Czy my nie moglibyśmy choć raz zjeść czegoś dobrego?”
  • Wypowiadanie na głos cech współmałżonka, które w nim cenisz (mówienie o nich również w towarzystwie innych osób).

 

2. Drugi język miłości – Dobry czasjęzyk miłości

Okazywanie miłości w tym języku polega na całkowitym skupieniu swojej uwagi na drugiej osobie – siedzenie obok siebie, patrzenie sobie w oczy, rozmowa, wspólne wykonywanie jakiejś czynności, kiedy uwaga jest skierowana na nas, a nie na samą tę czynność.

  • Skupiona uwaga – kluczem jest tu skierowanie swojej pełnej uwagi na drugą osobę, na to, co mówi, jak się czuje.
  • Dobra rozmowa – elementem składowym tego języka miłości jest również rozmowa. Chodzi o dialog, w którym obie strony dzielą się swoimi uczuciami, przemyśleniami, pragnieniami w niezakłóconych okolicznościach. Ważne przede wszystkim jest to, co usłyszymy od drugiej osoby – dajemy jej szansę, aby powiedziała o tym, co dzieje się w jej sercu.
  • Mówienie o swoich emocjach – aby okazać miłość w tym języku, musimy również uczyć się mówić o sobie, o tym, co czujemy.
  • Dobre zajęcia – wspólne spędzanie czasu na jakiejś czynności, która sprawia radość drugiej osobie. W ten sposób otrzymuje ona komunikat, że jest ważna, że jej ulubione czynności mają również znaczenie dla małżonka.

 

3. Trzeci język miłości – Przyjmowanie podarunków

Dla niektórych osób prezenty są szczególnie ważnym elementem miłości. Mogą mieć różną wartość materialną, wielkość i barwę. W większości przypadków nie chodzi o to, aby były to podarunki kosztowne. Liczy się pamięć o drugiej osobie i chęć sprawienia jej radości. Może wystarczyć mała karteczka z napisem “Kocham cię”. Takie prezenty są widoczną oznaką miłości.

  • Upominki mogą być ręcznie robione, może to być piękny kamyk znaleziony na plaży, czekoladki albo drogie kolczyki. Wszystko zależy od Twojej aktualnej sytuacji życiowej.

 

4. Czwarty język miłości – Drobne przysługi

Część osób szczególnie ceni sobie to, że ktoś wykonuje dla nich jakąś pracę. Dotyczy to najczęściej spraw związanych z domem. Mąż umył naczynia lub skosił trawę, żona ugotowała pyszny obiad i posprzątała łazienkę. Osoby posługujące się tym językiem miłości czują się kochane, kiedy współmałżonek wykonuje dla nich drobne przysługi.

  • Skarga męża na brak wykonania jakiejś pracy może być dla Ciebie wskazówką, co jest dla niego szczególnie ważne. Jeśli słyszysz często, że “mogłabyś w końcu posprzątać te zabawki”, spróbuj zapomnieć o tym, jakim tonem zostały wypowiedziane te słowa. Skup się na tym, że w ten sposób mąż komunikuje Ci, co jest dla niego dziś ważne i czego potrzebuje.

 

5. Piąty język miłości – Dotyk

Dotyk wyrażający miłość w małżeństwie może przybrać bardzo różne formy. Zaczynając od delikatnego dotknięcia ramienia męża, kiedy przechodzi obok, przez masaż ramion po powrocie z pracy, aż do zjednoczenia w akcie małżeńskim. Każdy z nas ma ulubione rodzaju dotyku i okazywanie miłości drugiej osobie polega na uszanowaniu jej oczekiwań w tym względzie.

  • Jeśli wiesz, że językiem miłości Twojego męża jest dotyk, tylko Twoja wyobraźnia ogranicza Cię w sposobie okazania mu miłości. Dotknij jego nogi pod stołem, kiedy jecie obiad, obejmij go podczas spotkania z innymi, rozpocznij zbliżenie od masażu stóp. Całe ciało Twojego współmałżonka może stać się miejscem okazywania mu, że jest dla Ciebie ważny.

język miłości

Wiesz już, jaki jest Twój język miłości, a jaki Twojego męża?

Jeśli nie, na koniec podaję Ci trzy pytania, które pomogą Ci to odkryć. Zaczerpnęłam je również od Chapmana:

  1. Która z rzeczy, które robi Twój mąż, rani Cię najbardziej? Przeciwieństwo tego co sprawia Ci największy ból jest prawdopodobnie Twoim językiem miłości.
  2. O co najczęściej prosisz swojego małżonka?
  3. W jaki sposób najczęściej wyrażasz swoją miłość? Zwykle wyrażamy miłość tak, jak chcemy, aby nam ją okazywano.

Odkrycie swoich języków miłości to dla małżonków wspaniała szansa na pełniejsze odpowiadanie na swoje potrzeby. Mój język miłości to dobry czas i powiem Ci, że wspaniale było sobie to uświadomić i nazwać. Wiem teraz, o co chcę prosić mojego męża i na co szczególnie zwracać uwagę.

 

Odkryj, jaki jest język miłości Twojego męża i napisz, co możesz zrobić z tą wiedzą? Jak może to pomóc Twojemu małżeństwu?

 

Inne artykuły z serii „Więcej miłości na co dzień – teoria 6 potrzeb w praktyce”

1. Potrzeba pewności

2. Potrzeba różnorodności

3. Potrzeba znaczenia

  • Bardzo ciekawy wpis, choć ja akurat 5 lat po ślubie czuję się jeszcze bardziej zakochana i jeszcze bardziej kochana niż na początku 🙂

  • Ciekawy temat! O języku miłości już trochę słyszałam, ale pamietam, że nie było to opisane w tak fajny sposób.Muszę koniecznie wysłać mojemu facetowi te trzy końcowe pytania i sprawdzić jak na nie odpowie – czuję, że dużo się dowiem! Dzięki 😉

    • Cieszę się, że temat Cię zainspirował do działania. Mam nadzieję, że rzeczywiście dowiesz się nowych rzeczy i to sprawi, że będzie Wam ze sobą jeszcze lepiej

  • Fajny pomysł, to trochę jak ustalenie drogi na GPS aby nie błądzić 🙂 Dziękuję za inspirację

  • Pierwszy raz słyszę o kubeczku miłości, ale bardzo mi się on podoba. Dawno nie czytałam tak dobrego tekstu na temat miłości.

    • Dziękuję za dobre słowa! Do mnie też bardzo trafia ta metafora kubeczka, pomaga zrozumieć, co dzieje się ze mną i z innymi, kiedy brakuje gestów miłości

  • Bardzo fajny temat i świetny tekst 🙂 czasem najprostsze pytania, słowa mogą zdziałać najwięcej 😉

  • Już miałam okazję sprawdzać jakie są moje i męża języki miłości – jego dotyk, mój słowa. Pytania na koniec artykuły są idealne:) Tylko utwierdziły mnie w tym co wiedziałam. Zastanawiam się tylko, jak to jest z tym kubeczkiem. Powinnam napełnić jego, ale dopóki mój jest pusty, to nie mam na to ochoty. Jak to rozwiązać?

    • Ja w takiej sytuacji staram się szukać innych sposobów na wypełnienie mojego kubeczka, żeby dawać jemu. W pierwszej kolejności dla mnie wsparciem jest Pan Bóg, modlitwa, czytanie Pisma Świętego. Oprócz tego odpoczywam, rozmyślam, czytam, szukam inspiracji i pomysłów w książkach. Zwracam się też do przyjaciółek, żeby np. zaspokoić moją potrzebę rozmawiania, jeśli u męża nie zawsze się to udaje.

      Czyli robię wszystko, aby w inny sposób napełnić mój kubeczek. Bo jeśli będę szukać u niego, kiedy on nie ma, to jest zamknięte koło. Nie ma szans nalać z czegoś, co jest puste.

  • Jakkolwiek nie lubię zazwyczaj takich uniwersalnych poradników – te trzy pytania na koniec są naprawdę sprytne i dały mi do myślenia!

    • Ja właśnie lubię niektóre “poradniki” – o ile są w moim odczucie przydatne i prawdziwe. A ta klasyfikacja według mnie wiele wyjaśnia i pomaga sobie uporządkować niektóre sprawy

      • O, to może kiedyś spiszesz wartościowe wg Ciebie poradniki? 🙂

        • W sumie to pytanie, co rozumiemy pod słowem “poradnik”? Jaka lista byłaby dla Ciebie ważna? Chodzi o książki, które są dla mnie pomocne?

          Ja generalnie lubię różne klasyfikacje (o ile czuję, że mocno odzwierciedlają rzeczywistość) – na blogu piszę o tych, które odkrywam, a które są dla mnie pomocne.

  • Agnieszka, tym wpisem przekonałaś mnie, by zostać u Ciebie na dłużej. 🙂 Bardzo dziękuję za tę wartość którą wkładasz w każde słowo :*

    • Dziękuję Ci za dobre słowa i cieszę się, że porusza Cię to, co piszę. Rzeczywiście wkładam dużą część siebie w to, co piszę, bo jestem przekonana, że tylko wtedy te treści będą mogły przemieniać życie innych osób. A o to mi chodzi

  • Bardzo, bardzo, bardzo ciekawy artykuł. Musze go sobie zapisać i na spokojnie przeanalizować. Taka świadomość samego siebie oraz partnera to moim zdaniem jeden z warunków udanego wspólnego życia. Często zapominamy, że jesteśmy dwiema zupełnie innymi jednostkami i wiele rzeczy możemy odczuwać inaczej. Bardzo ważna jest moim zdaniem rozmowa. Trzeba mówić sobie na wzajem co nam sprawia przyjemność, kiedy czujemy się kochani a co nas rani, Pamiętajmy, że tak druga osoba nie jest jasnowidzem.

    • O tak, rozmowa to podstawa. W dzisiejszym świecie bardzo niepopularne jest myślenie, że kobiety i mężczyźni różnią się między sobą, a tak po prostu jest. Więc oprócz poznawania języka miłości warto wziąć też poprawkę na różnice międzypłciowe.