Czy da się pracować z dziećmi u boku

Domowe zawirowania
Domowe zawirowania
Czy da się pracować z dziećmi u boku
Loading
/

Aktualne okoliczności zmusiły wiele osób do przeniesienia pracy do domu… Do tego zamknięte szkoły sprawiły, że w tym samym czasie nauka dzieci również trafiła do domu.

Czy da się w ogóle pracować w takich warunkach?!

Na ile ta praca jest efektywna i od czego to zależy?

Czy realne jest to,co wydaje się, że dociera do nas z różnych stron: wychowuj malutkie dzieci i zakładaj firmę, nie ma na to lepszego czasu!

Cóż, nie jest to wszystko takie proste, jak może się wydawać… Warto sobie uświadomić wszystkie ograniczenia, które niesie ze sobą takie rozwiązanie, aby nie wymagać od siebie (i dzieci!) zbyt wiele.

O tym wszystkim w dzisiejszym odcinku.

A jeśli zależy Ci na tym, aby budować ze swoimi dziećmi bliską, pełną współpracy relację, w której one same stopniowo przejmują odpowiedzialność za poszczególne obszary swojego życia (a nie Ty wszystko robisz zamiast nich), dołącz do programu Rodzicielstwo Pełne Spokoju – fundament www.domowezawirowania.pl/rps

Najważniejsze działanie w czasie kryzysu

Domowe zawirowania
Domowe zawirowania
Najważniejsze działanie w czasie kryzysu
Loading
/

“Ja już nie daję rady: dzieci nie chcą odrabiać lekcji, każdego dnia siedzę przy nich, żeby im pomóc, dom zarasta brudem, a gdzie w tym wszystkim jeszcze czas na sklep, który prowadzę? Nie mam już na nic siły…”

Te słowa usłyszałam od jednej z moich klientek, która w aktualnej sytuacji czuje się przeciążona i ma wrażenie, że po prostu nie daje rady wszystkiego ogarnąć.

Co jej odpowiedziałam? Na czym warto się skoncentrować w takiej sytuacji? Posłuchaj dzisiejszego odcinka!

A później dołącz do wyzwania “Królowa czy Farmerka”, które pozwoli Ci wprowadzać w życie to, o czym mówię w dzisiejszym odcinku:  www.domowezawirowania.pl/krolowa-czy-farmerka

Dlaczego nie chcę pracować po nocach (ale jednak to robię…).mp3

Domowe zawirowania
Domowe zawirowania
Dlaczego nie chcę pracować po nocach (ale jednak to robię...).mp3
Loading
/

Była nieomal 24:00, a ja miałam świadomość, że wciąż jeszcze nie nagrałam filmu, który miałam wysłać do końca tego dnia do firmy, która zaprosiła mnie do współpracy..

W mojej głowie szalała burza myśli: “Jak mogłam do tego dopuścić… To wina mojego męża, mówił, że ogarnie technicznie te sprawy… Jestem taka zmęczona…”

Ostatnio bardzo rzadko przeżywam takie sytuacje. Ale całkiem niedawno mi się to zdarzyło. Jak do tego doszło? Co zrobiłam w obliczu faktu, że była północ, a ja byłam w lesie, jeśli chodzi o zadanie, które miałam wykonać.Jakie wnioski wyciągnęłam z tej sytuacji? Jakie narzędzie pomogło mi sobie z tym poradzić i wyciągnąć lekcję na przyszłość?

O tym wszystkim opowiadam w tym odcinku podkastu.

A jeśli chcesz pracować ze swoimi myślami, ale w tego typu podbramkowych sytuacjach nie pozwolić zatrutym myślom przejąć kontroli, dołącz do kursu: Zatrute Myśli: http://www.domowezawirowania.pl/wyzwanie-zatrute-mysli/

Jak przejść od intelektualnego uczenia się do życia tymi umiejętnościami?

Domowe zawirowania
Domowe zawirowania
Jak przejść od intelektualnego uczenia się do życia tymi umiejętnościami?
Loading
/

Pomysły same w sobie są bezwartościowe, jeśli ich nie realizujemy.

Wiedza, którą masz o budowaniu relacji (lub budowaniu biznesu) jest bezwartościowa, jeśli jej nie wprowadzasz w życie! Jak zacząć to zmieniać i dlaczego jest to tak ważne?

O tym usłyszysz w dzisiejszym odcinku.

 

Jeśli chcesz więcej narzędzi do pracy nad sobą, dołącz do wyzwania “Zatrute Myśli”: http://www.domowezawirowania.pl/wyzwanie-zatrute-mysli/

Dlaczego czasem trzeba się zatrzymać

Domowe zawirowania
Domowe zawirowania
Dlaczego czasem trzeba się zatrzymać
Loading
/

Był czas, kiedy wydawało mi się, że muszę pomóc każdej osobie wokół mnie. Odpisać na każda wiadomość, którą do mnie kierujecie, szczegółowo opisując, co w takiej sytuacji zrobić. Non stop robić jakieś nowe kursy, żeby dostarczać Wam narzędzi do działania.

 Że nie mogę przestać działać, bo… świat się inaczej zawali.

Ale czy ja jestem filarem tego świata i kiedy ja się zatrzymam, świat zatrzyma się razem ze mną?

Do czego prowadzi takie myślenie? I dlaczego uznałam, że chcę się nauczyć zatrzymywać i NIE ROBIĆ NIC?

 

O tym usłyszycie w dzisiejszym odcinku.

Jeśli chcesz więcej narzędzi do pracy nad sobą, dołącz do wyzwania “Zatrute Myśli”: http://www.domowezawirowania.pl/wyzwanie-zatrute-mysli/

Co zrobić, aby w końcu wiedzieć… co robić?

Domowe zawirowania
Domowe zawirowania
Co zrobić, aby w końcu wiedzieć... co robić?
Loading
/

Jak często myślisz o tym, co chcesz zrobić i wciąż czujesz, że to jeszcze nie jest dobry moment, żeby zacząć?

Myślisz, rozważasz, podejmujesz refleksję, zastanawiasz się… I niewiele z tego wynika.

Nadal masz wrażenie, że nie wiesz, co tak naprawdę zrobić… Nadal nie czujesz się gotowy. Nadal tkwisz w tym samym punkcie.

To może dotyczyć Twojej pracy, ale też marzeń czy tego, jak chcesz, żeby wyglądała Twoja rodzina.

Dziś opowiem Ci, dlaczego „nieperfekcyjne” działanie otworzy Ci drogę do realizacji swoich marzeń i celów. Może już czas, aby przestać myśleć, zastanawiać się i przygotowywać się, a zacząć… działać?

 

A jeśli chcesz więcej narzędzi do pracy nad sobą, dołącz do wyzwania “Zatrute Myśli”: http://www.domowezawirowania.pl/wyzwanie-zatrute-mysli/

Dlaczego porażki w życiu są tak ważne

Domowe zawirowania
Domowe zawirowania
Dlaczego porażki w życiu są tak ważne
Loading
/

W styczniu 2020 r. byłam na konferencji biznesowej w USA. Wróciłam do domu z głową pełną przemyśleń. Podzieliłam się z Wami kilkoma najważniejszymi lekcjami, które wyniosłam dla siebie z tego czasu. W tym odcinku posłuchasz o tym, po co Ci błędy w życiu i dlaczego tak naprawdę CHCESZ je popełniać.

Posłuchaj dzisiejszego odcinka. A jeśli chcesz popracować więcej ze swoimi myślami, dołącz do wyzwania Zatrute Myśli: http://www.domowezawirowania.pl/wyzwanie-zatrute-mysli/

Jak tancerka w USA pomogła mi być bardziej sobą?

Domowe zawirowania
Domowe zawirowania
Jak tancerka w USA pomogła mi być bardziej sobą?
Loading
/

“Bądź sobą” to dość popularne stwierdzenie.

Ja też czasem się nim posługuję. Jednocześnie ważne jest to, jak je w ogóle rozumiemy… O tym opowiem Ci w dzisiejszym odcinku, podpowiadając też jeden konkretny sposób na to, aby “być bardziej sobą”.

A jeśli chcesz stawać się bardziej sobą i cieszyć swoim życiem, dołącz do kursu “Królowa czy Farmerka”: www.domowezawirowania.pl/krolowa-czy-farmerka

Jak radzić sobie ze swoimi lękami?

jak radzić sobie z lękiem?

W artykule: Jak radzić sobie z lękiem? Moje sprawdzone metody, które działają w codziennych sytuacjach.

Niedawno jeden z naszych synów przeżywał kilka trudnych dla siebie dni. Złożyło się na to wiele czynników: choroby wszystkich w rodzinie i wiążące się z tym złe samopoczucie, duża ilość czasu spędzana w domu wyłącznie z rodzeństwem, bez spotkań z innymi dziećmi, zmęczenie, znużenie i znudzenie tym stanem rzeczy, ale również jego podwyższona reaktywność na stres, którą charakteryzuje się od zawsze. Przez te kilka dni znacznie wzrosła ilość jego nieprzyjemnych zachowań wobec reszty rodzeństwa: krzyczał na nich, wyrywał ich rzeczy z ręki, ganiał, straszył i uderzał.

Miałam wrażenie, że nieomal bezustannie trzeba być blisko niego, aby nikomu nie zrobił krzywdy.

Ja również byłam już bardzo zmęczona sytuacją w naszym domu, bo od kilku dni opieka nad dziećmi i domem spoczywała wyłącznie na mnie (mój mąż najpierw był nieobecny przez cztery dni w domu, a kiedy wrócił, zachorował i musiał się wyłączyć z zaangażowania w rodzinne sprawy).

jak radzić sobie z lękiem?

Miarka się przebrała

W jeden z tych wieczorów miałam wrażenie, że miarka we mnie się przebrała. Zalała mnie taka fala złości, frustracji i lęków, że wygarnęłam naszemu synowi wszystko, co leżało mi na sercu. Powiedziałam do niego, że mam wrażenie, jakby cieszyło go to, że inni się go boją. Że mam poczucie, że nie robi nic, żeby później naprawić relację po swoim nieprzyjemnym zachowaniu. Że zachowuje się, jakby nic się nie stało i przychodzi do nas, żeby znów normalnie się z nami bawić. Bez żadnej refleksji czy zmiany ze swojej strony.

Wszystkie te słowa były wypowiedziane przeze mnie w nieprzyjemny sposób, ostro i z poczuciem ogromnego skrzywdzenia.

Kiedy już się uspokoiłam i podjęłam refleksję nad tym, co się wydarzyło, zdałam sobie sprawę z tego, że pozwoliłam się ponieść moim obawom.

Czułam lęk przed tym, że nie umiem sobie poradzić z jego zachowaniem i że pozwalam na to, aby krzywdził innych.

Lęk przed bezradnością wobec przyszłych wydarzeń, bo co, jeśli to wszystko będzie się pogłębiać, a nie zmniejszać?

Obawę, że nie umiem go nauczyć naprawiania tego, co sam zepsuł w relacjach z innymi. Że może powinnam, tradycyjnym sposobem, traktować go nieprzyjemnie, dopóki nie okaże skruchy, bo jeśli tego nie zrobię, to… pozwalam sobą pomiatać? Pozwalam, żeby mnie zdeptał?

To, co się wtedy we mnie pojawiło, było mieszanką różnych lęków. Pokażę Ci je przez pryzmat prostej klasyfikacji stworzonej przez Susan Jeffers.

 

 

Każdemu z nas częściej lub rzadziej towarzyszą jakieś obawy. Jak radzić sobie z lękiem?

Jeśli doświadczasz tak silnych symptomów lęku, że utrudnia Ci to normalne funkcjonowanie, bardzo zachęcam, aby skorzystać z pomocy dobrego terapeuty. Jeśli lęk jest częsty i nasilony i towarzyszy mu pogorszenie normalnego funkcjonowania oraz poczucie ogólnego cierpienia psychicznego, warto udać się po wsparcie.

W tym artykule chciałabym się skupić na bardzo specyficznym podejściu do tego tematu, którego nauczyłam się od Susan Jeffers (bardzo polecam jej książkę „Nie bój się bać”). W jasny i praktyczny sposób opisuje ona najczęściej towarzyszące nam lęki, a później podpowiada narzędzia do radzenia sobie z nimi.

Według niej każdy lęk ma trzy poziomy. Chociaż moglibyśmy wymienić setki różnych obaw, które towarzyszą nam każdego dnia, to w każdym z nich je znajdziemy:

  1. Poziom pierwszy: konkretna sytuacja, której się obawiamy; tutaj wyróżniamy dwa rodzaje tych sytuacji:

– coś, co może się zdarzyć i wywołuje nasz lęk (są to sytuacje niezależne od nas), na przykład:

  • choroba,
  • wypadek,
  • starość,
  • klęski żywiołowe,
  • utrata pracy,
  • utrata kogoś bliskiego,

a w rodzicielstwie:

  • wypadek dziecka,
  • niepełnosprawność jego lub moja,
  • skrzywdzenie jednego dziecka przez drugie,
  • nieradzenie sobie dziecka w szkole,
  • uległość dziecka wobec rówieśników,
  • agresywne zachowania dziecka,
  • moje niewłaściwe, krzywdzące zachowania wobec niego i ich wpływ na jego dalsze życie…

– coś, co wymaga naszej aktywności, a co wywołuje nasz lęk, na przykład:

  • zmiana zawodu,
  • podejmowanie decyzji,
  • zerwanie z bliską osobą,
  • pójście na rozmowę kwalifikacyjną,
  • zabieranie głosu publicznie,
  • popełnienie błędu,

a w rodzicielstwie:

  • podejmowanie decyzji o tym, do jakiego przedszkola lub szkoły posłać dziecko,
  • stawianie limitów zachowaniom dziecka,
  • radzenie sobie z emocjami dziecięcymi…

jak radzić sobie z lękiem?

2. Poziom drugi: nie dotyczy sytuacji zewnętrznych, ale są to obawy związane z nami samymi, na przykład: lęk przed porażką, lęk przed sukcesem, lęk przed skrzywdzeniem, lęk przed bezradnością…

Jeśli boisz się porażki, ta obawa będzie promieniowała na różne dziedziny Twojego życia. Porażki można bowiem doświadczyć wszędzie, czy to w rodzicielstwie, czy w życiu zawodowym. Często obawiamy się tego, że poczujemy się bezradni wobec jakiegoś wyzwania, które stanie na naszej rodzicielskiej drodze.

 

3. Poziom trzeci: poczucie, że nie umiesz sobie poradzić z tym, co przed Tobą stoi.

Tak naprawdę wszystkie lęki mają swój początek właśnie w tym jednym.

„Wszystkie twoje lęki biorą się z obawy, że nie poradzisz sobie z tym, co ci zgotuje życie.” Susan…

 

Lęki z pierwszego poziomu można byłoby opisać, jako:

Nie poradzę sobie ze starością.

Nie poradzę sobie z chorobą.

Nie poradzę sobie z rozmową kwalifikacyjną.

Nie poradzę sobie z wypadkiem dziecka.

Nie poradzę sobie z tym, że moje dziecko nie lubi szkoły.

 

Lęki z drugiego poziomu można opisać, jako:

Nie poradzę sobie z porażką.

Nie poradzę sobie z odpowiedzialnością, która przyjdzie wraz z sukcesem.

Jak widzisz, wszystkie te obawy można zamknąć w trzecim poziomie: „Nie poradzę sobie z tym, co przede mną”. Jak radzić sobie z lękiem, który przybiera taką formę?

 

Co z tego wynika?

Ta prosta klasyfikacja lęków prowadzi do praktycznych wniosków. Jeśli wszystkie Twoje obawy można sprowadzić do jednego zdania: „Nie poradzę sobie z tym, co przede mną.”, to rozwiązanie jest jedno: potrzebujesz uwierzyć, że jesteś w stanie sobie poradzić ze wszystkim, co do Ciebie przyjdzie.

To będzie odpowiedź na każdy lęk, który się pojawi.

 

Jak radzić sobie z lękiem?

Poniżej przedstawiam Ci kilka konkretnych narzędzi, które pozwolą Ci oswajać lęk i lepiej sobie z nim radzić. Bo tak naprawdę nigdy nie pozbędziemy się go ze swojego życia: dopóki chcesz się rozwijać, dopóty będzie on Twoim stałym towarzyszem. Jednak nie musi Cię paraliżować i zatrzymywać.

 

jak radzić sobie z lękiem?

Od bezradności do siły

Świadomie zacznij eliminować ze swojego języka słowa, które mówią o Twojej bezradności, przeciążeniu i poddawaniu się problemom. W to miejsce wprowadzaj słownictwo, które mówi o tym, że bierzesz odpowiedzialność za swoje życie i świadomie wybierasz działanie i rozwiązywanie problemów. Dzięki temu pytanie „jak radzić sobie z lękiem?” będzie coraz rzadziej zaprzątało Twoją głowę.

Słowa pełne bezradności (postawa ofiary):

 

Słowa pełne siły (postawa odpowiedzialności):
Nie mogę…

Nie mogę dziś przyjść na kolację, którą urządzasz.

Te słowa sugerują, że jestem ofiarą niezależnych ode mnie okoliczności losu.

Nie chcę / chcę…

Mam jutro ważne spotkanie i chcę się do niego dobrze przygotować. Dziś więc nie przyjdę, ale chętnie spotkam się w innym terminie.

 

Powinienem

Powinnam dziś posprzątać w domu.

Mogę

Mogłabym dziś posprzątać w domu albo spędzić czas z przyjaciółką. Dziś wybieram czas z przyjaciółką.

To nie moja wina

To nie moja wina, że straciłem pracę.

Biorę pełną odpowiedzialność

Biorę pełną odpowiedzialność za to, że straciłem pracę. Co mogę z tym zrobić, aby zapobiec temu w przyszłości?

Mam nadzieję, że …

Mam nadzieję, że znajdę pracę.

Wiem

Wiem, że znajdę pracę.

Gdyby tylko…

Gdybym tylko nie powiedziała tych słów do mojego męża…

 

Następnym razem

Z tej sytuacji dowiedziałam się, że mój mąż jest wrażliwy na tego typu słowa. Następnym razem powiem to inaczej.

 

 

To straszne

Zgubiłam telefon. To straszne!

Trzeba z tego wyciągnąć wnioski na przyszłość

Zgubiłam telefon. Trzeba z tego wyciągnąć wnioski na przyszłość: co mogę zrobić, aby zminimalizować szansę, że stanie się to kolejny raz?

 

To jedno ćwiczenie może zmienić bardzo wiele w Twoim życiu. Język, którego używamy, nie tylko opisuje rzeczywistość, ale również kształtuje jej wygląd w naszej głowie. Zacznij używać słów, które pokazują Ci, że masz moc sprawczą, decydujesz i działasz. Przechodząc z pozycji ofiary na pozycję sprawczości sprawiasz, że lęk przestaje mieć nad Tobą władzę. Nie oznacza to, że znika, ale staje się bardziej towarzyszem i doradcą, a nie kimś, kto rządzi Twoim życiem.

 

Jeśli chcesz zająć się tematem lęku bardziej całościowo, zachęcam do zakupienia pakietu „Jak radzić sobie z lękiem?” Składa się on ze:
szkolenia, w którym omawiam kilkanaście strategii działania oraz
10 Uspokajanek – nagrań audio, które pomagają oswajać swoje obawy i wracać do równowagi.
 

Pakiet możesz zakupić tutaj: https://kursy.domowezawirowania.pl/product/jak-sobie-radzic-z-lekiem/

Czy szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko?

Domowe zawirowania
Domowe zawirowania
Czy szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko?
Loading
/

Zapewne znasz to powiedzenie: “Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko”.

Czy rzeczywiście jest ono prawdziwe? Czy są jakieś wyjątki od tej reguły? Czy można przesadzić w byciu “szczęśliwą mamą”?

O tym opowiem Ci w dzisiejszym odcinku podkastu.

A jeśli chcesz szczegółowo poznać trzy filary Rodzicielstwa Pełnego Spokoju, o których wspominam w nagraniu, dołącz do kursu RPS: www.domowezawirowania.pl/rps