Sekret do wyzbywania się agresywnych zachowań u dziecka

W artykule: Jak sobie radzić, kiedy sen z powiek spędza Ci Twoje agresywne dziecko? Od czego w ogóle zacząć?

Spotkaliśmy się z naszymi przyjaciółmi, którzy mają córkę w wieku podobnym do naszych synów. Pomiędzy nią a jednym z naszych synów co chwilę dochodziło do spięć. To było jak walka o władzę. Żadne z nich nie chciało ustąpić nawet o centymetr, bez względu na to, czy chodziło o to, kto będzie bawił się daną zabawką, czy o to, kto usiądzie na najbardziej wygodnym fotelu. 

Trudno powiedzieć, kto zaczął kulminacyjną kłótnię. W pewnym momencie nasz syn uderzył koleżankę w głowę, a wtedy ona krzyknęła: “Nie będziesz mnie uderzał. Nie będziesz mnie tak traktował”. I uderzyła jego. 

Wtedy syn popatrzył na nią, uśmiechnął się i stwierdził, udając obojętność: “Hehe, nic mnie nie boli”

Jestem pewna, że go bolało. 

Widziałam skrzywienie ust i łzy, które już prawie pojawiły się w kąciku oczu. Znam go bardzo dobrze i wiem, co oznacza ten wyraz jego twarzy.

Ale on nie nie lubi okazywać swoich słabości. Jego pierwszą reakcją jest raczej atak, a nie ucieczka

 

Agresywne dziecko – jak sobie z tym poradzić?

Kiedy syn miał 3,5 roku, często zachowywał się jak agresywne dziecko. Uderzał, popychał, czasami pluł. 

Są dzieci, które czując zagrożenie, zaczynają się wycofywać – płakać i uciekać. Nasz syn raczej walczył. Wyrywał innym zabawki z ręki, uderzał je czymś w głowę. Był gotowy do ostatniej kropli krwi walczyć o to, aby pokazać, że to on jest górą. 

Dziś, kiedy ma prawie 5 lat, tego typu sytuacje zdarzają się coraz rzadziej. Mają miejsce zasadzie nieomal wyłącznie wobec rodzeństwa, prawie nigdy wobec innych dzieci. Co takiego się stało i jak sobie z tym poradziliśmy?

Część odpowiedzi na to pytanie stanowi fakt, że jest starszy. Każdy stopniowo uczy się coraz lepiej radzić sobie z impulsami, które pchają nas w kierunku agresji. To naturalna kolej rzeczy. Jednak to tylko część prawdy, powiedziałabym nawet, że niewielka. Każdy, kto zna lepiej naszego syna, zna siłę jego emocji i wybuchowości. Co takiego więc się stało, że dziś zachowań agresywnych jest tak mało?

agresywne dziecko

Siła kontaktu w spotkaniu z agresywnym dzieckiem

Pierwszym krokiem, który pozwolił nam wychodzić z tego schematu, była świadomość siły kontaktu.

Przez słowo “kontakt” rozumiem pozostawanie z dzieckiem w łączności w danej, konkretnej chwili. To poczucie, że się nawzajem słyszycie, widzicie, reagujecie na siebie i łączy Was niewidzialna nić bliskości. 

To coś innego niż więź. Więź buduje się w czasie, przeze wiele różnych działań. Można mieć z dzieckiem bliską więź i jednocześnie w konkretnej chwili nie mieć z nim kontaktu. Jeśli masz małe dziecko, prawdopodobnie przeżyłeś sytuacje, kiedy czułaś, że “nic do niego nie dociera”. Nie nawiązywał kontaktu wzrokowego, prosiłaś o coś, a on robił coś całkowicie odwrotnego. Jakby był w innym świecie – z rozbieganym wzrokiem, niesłyszącymi uszami. To zwykle oznaki braku kontaktu pomiędzy Wami. 

To w kontakcie z rodzicami dziecko nabiera przekonania, że jest w świecie bezpieczne – wszystko jest ok, nic mu nie grozi i może być spokojne. Układ limbiczny w jego mózgu działa jak radar, który cały czas sprawdza, czy nić kontaktu między Wami jest zawiązana. W tym układzie rodzi się informacja o tym, czy jest ono bezpieczne, a następnie zostaje ona wysłana do reszty mózgu:

„Wszystko jest ok, jesteśmy chronieni, jeśli pojawi się jakieś niebezpieczeństwo, mama/tata nad nami czuwa, nie musimy się spinać i przygotowywać do ataku, możemy spokojnie się bawić.” 

 

Dziecko ma w sobie radar, który cały czas przeczesuje teren wokół niego, szukając sygnałów tego życiodajnego kontaktu z rodzicem. Jeśli Ty nagle czegoś się wystraszysz, ono często również zaczyna płakać lub okazuje stres w inny sposób. Jego radar wykrywa niebezpieczeństwo. 

Dziecko jest wyczulone na sygnały, które płyną z Twojego zachowania, szczególnie z przekazów niewerbalnych. Jeśli tata wesoło pogwizduje, uśmiecha się, ma przyjemny ton głosu, to oznacza to, że wszystko jest ok i można się dalej spokojnie bawić. Ma to również ogromny wpływ na relacje między rodzeństwem. Jeśli rodzic wysyła sygnały, że jest w dobrym nastroju i ma dużo uwagi do podzielenia, wtedy dzieci łatwiej dogadują się między sobą. 

 

Po co odnawiać kontakt?

W przypadku naszego syna – te momenty, kiedy zachowywał się agresywnie, były związane z brakiem poczucia bezpieczeństwa.

Ta wiedza pozwoliła nam bezustannie pracować nad odnawianiem z nim kontaktu. Musieliśmy pogodzić się z tym, że jest on typem dziecka, które potrzebuje częściej naszej obecności, a poczucie kontaktu z rodzicem jest u niego zrywane dość łatwo, szczególnie w obliczu stresorów społecznych. Dla innych dzieci to zrywanie kontaktu może wiązać się z innego rodzaju stresorami: z obszaru biologicznego, emocjonalnego, poznawczego czy prospołecznego (aby poznać szerzej pięć obszarów stresu, zachęcam do zapoznania się z self-reg, o którym możesz przeczytać na blogu DyleMatki tutaj).

Potrzebuje częstszego odnawiania kontaktu, żeby wrócić do spokoju, poczuć się bezpiecznie i być gotowym do emocjonalnej hojności. Stan emocjonalnej hojności oznacza, że czuje się dobrze sam ze sobą, czuje się spokojnie w świecie i jest gotowy, aby wejść we współpracę z innymi dziećmi. 

Jak wszyscy ludzie, kiedy pozostaje on w stanie spokoju, jest skłonny do pomocy, współpracy i porozumienia. Chętnie dzieli się zabawkami. 

więź z dzieckiem

Jak odnawiać kontakt z agresywnym dzieckiem?

Szukaliśmy wciąż nowych sposobów na to, aby pozostać z nim w kontakcie, szczególnie wtedy, kiedy spotykaliśmy się z innymi dziećmi. Podstawą stała się nasza, rodzicielska uważność i zaangażowanie w to, co się dzieje wokół nas.

Zależnie od natężenia emocji potrzebował:

  1. Chwili zabawy z jednym z rodziców bez obecności innych (skakanie, ganianie się, wygłupianie, coś, co skłoniłoby go do śmiechu – ale nie śmiechu, który płynie z reakcji stresu),
  2. Zabrania go z danej sytuacji, bo jego emocje sięgały zenitu i nie był w stanie szybko się uspokoić. Jedno z nas wtedy wychodziło z nim do innego pokoju albo na zewnątrz. Czasem musieliśmy nieco wcześniej skończyć spotkanie, bo nie było już możliwości go kontynuować,
  3. Kilkuminutowego zatrzymanie się przy nim, aby wziąć go na kolana, przytulić, popatrzeć mu w oczy, powiedzieć jakieś ciepłe słowa,
  4. Naszego zaangażowania we wspólną zabawę dzieci, aby tak zorganizować ten czas, by syn czuł, że jest częścią tej zabawy. Miał on tendencje do stawania naprzeciw innych dzieci – dwójka czy trójka dzieci były razem w jednej drużynie, a on je ganiał i ich straszył. Czuliśmy jako rodzice, że nie jest to dobry wzorzec i nie chcemy, aby się utrwalał. Dlatego często angażowaliśmy się w te zabawy (szczególnie mój mąż), organizując je w ten sposób, że wszystkie dzieci były przeciwko mojemu mężowi. On je ganiał w zabawny sposób (np. udając niezdarnego potwora), a one wszystkie razem uciekały

 

To były najczęściej stosowane przez nas działania, aby odnowić kontakt z synem. Pomagaliśmy mu się uspokoić i znów wejść z zabawę z innymi.

Każdy moment, kiedy my szliśmy na jakieś spotkanie i zapominaliśmy o tych zasadach, kończył się katastrofą. Kiedy mówiliśmy sobie: “Oby tym razem było inaczej…” i nie pozostawaliśmy blisko, kończył się kłótniami, krzykami i bijatykami. 

 

Kontakt z rodzicem ma dla dziecka życiodajną moc.

Jeśli nauczysz się, kiedy i jak go nawiązywać, jesteś w stanie pomóc mu radzić sobie z agresywnymi zachowaniami i silnymi emocjami. Nie sugeruję, że ta jedna umiejętność rozwiąże wszystko jak magiczna różdżka. Jest ona jedną z wielu, których potrzebujesz, kiedy Twoje dziecko często się złości, bije czy wyrywa zabawki innym. Jednak to ona właśnie jest podstawą zmiany. Bez niej nic innego nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.