A czy Tobie marzy się szczęśliwa rodzina?

Zadam Ci dziś dwa proste pytania. Po pierwsze: co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu? Co jest Twoim priorytetem i zajmuje ważne miejsce na liście wszystkich spraw, które zaprzątają Twoją głowę? U mnie jest to między innymi moja rodzina. I drugie pytanie: jak dużo czasu i wysiłku przeznaczasz na ten priorytet? Jeśli, tak jak mi, marzy Ci się szczęśliwa rodzina, ile pracy wkładasz w osiągnięcie tego celu? 

szczęśliwa rodzina

 

Jakiś czas temu zauważyłam u siebie niepokojącą przypadłość. W moich myślach i rozmowach z innymi podawałam listę swoich priorytetów. Kiedy jednak patrzyłam na swoje codzienne zachowanie i ilość czasu przeznaczoną na poszczególne działania, wyłaniał się inny obraz ważnych dla mnie spraw. W deklaracjach na pierwszym miejscu stał Pan Bóg. W działaniu okazywało się, że na modlitwę, czytanie Pisma Świętego, rozmowy o Bogu itd. przeznaczałam stosunkowo niewiele czasu. Podobnie było z relacją z mężem – w moich przekonaniach stała ona na drugim miejscu. W realnym zachowaniu – już znacznie niżej.

Kiedy świadomie przyjrzałam się swoim zachowaniom, stwierdziłam, że coś jest nie tak. Jeśli dana sprawa jest moim priorytetem, powinno się to wyrażać w moim postępowaniu, w ilości czasu, który jej poświęcam i w zaangażowaniu, które w nią wkładam! Nie chcę, aby drobne pożeracze czasu zabierały mi te chwile, które mogłabym poświęcić na sprawy naprawdę ważne!

Dlatego mówię dzisiaj NIE.

 

Moje marzenie – szczęśliwa rodzina

Marzy mi się szczęśliwa rodzina. Taka, w której rodzice i dzieci chętnie spędzają razem czas i cieszą się swoją obecnością. Rozmawiają ze sobą i razem się bawią. Znają swoje wady i zalety. Głośno śmieją się podczas kolacji. Z utęsknieniem czekają na wspólną wycieczkę w góry. Z radością wracają do domu po dłuższych wyjazdach. Są pewni, że zawsze czeka na nich ktoś, kto ich kocha i przyjmie ich takimi, jacy są.

Kiedy czytam o takich rodzinach, łzy stają mi w oczach. Kiedy widzę je dookoła siebie, serce zaczyna mi szybciej bić. Odzywa się we mnie głęboka tęsknota. Głos wewnątrz mnie mówi: tego właśnie chcę! To jest dla mnie ważne, to da mi szczęście!

To jest moje marzenie. Wiem, że wszystko, co w życiu ważne i piękne wymaga pracy i wysiłku. Szczęśliwa rodzina również. 

Nie chcę być jak osoby, które w ostatnich chwilach swojego życia żałują zaniedbanych relacji z bliskimi. Tak właśnie jest: większość osób, które stoją u progu śmierci cierpią z tego powodu. Praca już nie ma dla nich tak wielkiego znaczenia, pieniądze nie są już tak potrzebne. Nie da się jednak odzyskać lat straconych w relacji z dziećmi i małżonkiem. Pod koniec życia dla wielu osób staje się to jasne. Żałują, że nie przeznaczyły więcej czasu dla swoich bliskich.

Nie chcę żałować.

Podejmę wysiłek budowania szczęśliwej rodziny.

Jeśli Ty również tego chcesz, przybij mi wirtualną piątkę i zabieramy się do pracy.

szczęśliwa rodzina

 

Plan działania

Zapraszam Cię do udziału w wyzwaniu W 30 dni do bardziej szczęśliwego domu. Rozpoczynamy 1. czerwca. Przez 30 dni będziemy pochylać się nad relacjami w naszych rodzinach. Jeśli weźmiesz udział w wyzwaniu, otrzymasz ode mnie na maila 10 prostych zadań do wykonania – jedno zadanie co trzy dni. Będziesz miała trzy pełne dni na jego realizację. Zadania dotyczyć będą przede wszystkim Twojego zachowania wobec bliskich – zmianę zaczynamy zawsze od siebie.

  • Czujesz, że macie dla siebie mało czasu w rodzinie?
  • Straciliście w małżeństwie coś z dawnej radości i spontaniczności?
  • Chcesz wzmocnić relację z dziećmi, bardziej uczestniczyć w ich życiu?
  • Potrzebujesz wsparcia innych kobiet w swoich działaniach na drodze do szczęśliwej rodziny?

Jeśli odpowiedziałaś TAK na conajmniej jedno z tych pytań, to wyzwanie jest dla Ciebie.

 

Wyzwanie było realizowane w czerwcu 2016 r. Zachęcam Cię do skorzystania z materiałów, które przygotowałam dla jego uczestników.

Skup się na pozytywach

Pozbądź się zazdrości

Zacznij od swoich potrzeb

Odkryj moc pocałunku i przytulenia

Bawcie się

Powiedz NIE

Uczyń SEN swoim priorytetem

Postaw na przyjaźń

Usiądźcie przy jednym stole

Rozpraw się z przeszłością

 

 

  • Fajny pomysł 🙂 dokładnie rok temu prowadziłam wyzwanie „7 dni do szczęśliwszego domu” 😉

  • Już do tego doszłam, kiedy odbieram małą z przedszkola i wracamy do domu, to zjadamy obiad i reszta dnia jest tylko dla nas 🙂 Wspólnie spędzamy czas, bawimy się, chodzimy na spacery, a nawet wykonujemy różne czynności domowe, ale zawsze razem 🙂

  • Super wyzwanie i z chęcią dołączam! 🙂

    • Super, bardzo się cieszę! Może będzie okazja lepiej się poznać (na grupie na fb), nie tylko z komentarzy na blogu 🙂

    • Aga

      I’m in 😁

  • Chętnie się przyłączę 🙂

  • Magda Grzybowska

    Super 😉 z chęcią dolaczam 🙂

    • Świetnie, że jesteś z nami! Im nas więcej, tym więcej wsparcia możemy sobie nawzajem dać i od siebie otrzymać

  • Ja już się zapisałam. Jestem bardzo ciekawa zadań(^_^)

  • Karina Irlik

    Już się nie mogę doczekać pierwszego mejla 🙂 świetny pomysł 😀

  • Super! Wchodzę w to!

  • Cudne wyzwanie 🙂 Spędzamy ze sobą dużo czasu, ale jest to też wynikiem tego, ze jestem w domu i na wszystko inne mam czas kiedy córka w szkole,a maż w pracy 🙂

    Popoludniami jestem cała ich 🙂

    • To super, że masz możliwość wykonywać różne obowiązki, kiedy reszta rodziny jest poza domem. Możesz być cała dla nich, kiedy już wracają 🙂

  • Magdalena Maria

    spróbuję 🙂

  • Pasuje i na Dzień Mamy i na Dzień Dziecka, więc tym bardziej wchodzę w to! Z lekką obawą, ale też i z założeniem, że przecież może być dzięki temu tylko lepiej 🙂

  • Milena

    Spróbujmy 🙂

  • Cukromania

    Nie wiem czy nie jest już za późno, ale właśnie się dowiedziałam o wyzwaniu i zapisałam. Dlaczego? Bardzo mnie zaintrygowałaś!

  • Aneta Nagrodkiewicz

    Dopiero dziś się dopisałam, bo myślałam że to zrobiłam ale nie dostałam zadania … a tu się okazało, że tylko myślałam a nic nie zrobiłam. Super akcja !!!

  • To i ja spróbuję 🙂

  • MatkaPatka

    Jestem dziś pierwszy raz u Ciebie, ale tym wpisem zatrzymasz mnie tu na dużej. Też muszę się w końcu wyleczyć z tego wielkiego pożeracza czasu na F i poświęcić więcej czasu mojej rodzinie. .

    • Cieszę się, że wzięłaś coś dla siebie z tego artykułu. Zapraszam do czytania kolejnych artykułów, znajdziesz mnóstwo podpowiedzi, co możesz zrobić, by postawić rodzinę na pierwszym miejscu.