Dlaczego przytulenie jest lepsze niż karny jeżyk?

W przeszłości oglądałam czasem program Superniania. Patrzyłam na dzieci krzyczące na rodziców, rzucające zabawkami, gryzące i bijące rodzeństwo. Żywioł nie do opanowania przez opiekunów. Pojawienie się Supernianii było dla nich jak światełko w tunelu. W kilka dni na nowo wprowadzała ład i spokój w rodzinne życie. Stosowała w tym celu między innymi karny jeżyk, ucząc rodziców i telewidzów, że jest to metoda skuteczna i dobrze wpływająca na dziecko. Wtedy myślałam, że skoro ten sposób działa, to można go stosować, szczególnie w tak trudnych przypadkach wychowawczych.

karny jeżyk

Co to jest karny jeżyk?

To spolszczona wersja amerykańskiego time out. Ta metoda wychowawcza polega na odseparowaniu dziecka od pozytywnego wzmocnienia po jego niewłaściwym zachowaniu. W tym wypadku pozytywnym wzmocnieniem jest uwaga rodzica – dziecko zostaje zaprowadzone do miejsca, w którym ma zostać na kilka minut samo, by się uspokoić i przemyśleć swoje zachowanie.

Wyobraź sobie, że Twój syn rzuca zabawkami po pokoju. Wie, że nie powinien tego robić – wiele razy już to od Was słyszał. Przypominasz mu jeszcze raz, żeby tego nie robił. On patrzy Ci prosto w oczy, śmieje się i znów rzuca, tym razem w Twoją stronę. Pora na karny jeżyk.

Po odsiedzeniu kilku minut idziesz do syna i pytasz: Dlaczego siedziałeś na karnym jeżyku? Dziecko odpowiada. Czy będziesz dalej tak się zachowywał? Syn mówi, że nie. Przytulacie się i historia kończy się szczęśliwie.

Ale czy w rzeczywistości na pewno tak to wygląda?

 

Skąd bierze się niewłaściwe zachowanie dziecka?

Pomyśl o swoim własnym zachowaniu. Kiedy działasz w sposób, który rani lub denerwuje innych?

Zwykle są dwa powody: emocje, z którymi nie umiemy sobie poradzić lub niezaspokojona, ważna dla nas potrzeba.

Tak samo jest z dziećmi.

Kiedy syn rzuca zabawką, patrząc Ci w oczy, nie robi tego po to, by Cię zdenerwować. On widzi, że się złościsz, a robi to pomimo Twoich słów i uczuć. Jego celem nie jest zepsucie Twojego humoru i słuchanie Twoich krzyków po raz dwudziesty tego dnia. Wiem, że czasem trudno w to uwierzyć, ale wcale nie robi tego specjalnie.

Dzieci mają naturalną skłonność do słuchania swoich rodziców i podążania za nimi. Jest to wpisane w naszą naturę: w innym wypadku gatunek ludzki już dawno przestałby istnieć. Dziecko chce Cię słuchać i robić to, co sprawia Ci radość. O ile nie jest zalewane przez emocje, z którymi sobie nie radzi, a jego ważne potrzeby są zaspokojone.

Zatem każde niewłaściwe zachowanie dziecka jest symptomem czegoś innego. Może jest głodne lub niewyspane? Może ktoś wyrwał mu z ręki zabawkę na placu zabaw i poczuło się zagrożone, bo zabrano mu jego własność? Może czuje, że kontakt między Tobą a nim jest zbyt słaby, bo nie widzieliście się przez kilka godzin w ciągu dnia (Ty byłaś w pracy, a ono w przedszkolu)?

Człowiek zachowuje się źle, kiedy czuje się źle. Dotyczy to zarówno dzieci jak i dorosłych.

Jeszcze raz powtarzam: dziecko chce Cię słuchać, jeśli czuje bliski kontakt z Tobą (jego potrzeba więzi jest zaspokojona) i nie przejęły nad nim kontroli silne emocje.

Mózg człowieka intensywnie rozwija się do ok. szóstego roku życia. W zasadzie to zmienia się przez całe nasze życie, zależnie od działań, które podejmujemy. Jednak do szóstego roku życia rozwija się kora przedczołowa, która odpowiada za racjonalne myślenie i zdolność kontrolowania emocji. Trzyletnie dziecko nie potrafi w pełni kontrolować swojego zachowania, ponieważ jego mózg nie jest odpowiednio ukształtowany. Co więcej, nie potrafi samo kontrolować swoich emocji i poradzić sobie z nimi. Kiedy coś go złości, nie rozumie, co się z nim dzieje, nie umie samo się uspokoić.

Co zatem dzieje się, kiedy zostaje odesłane na karny jeżyk?

Intencją rodzica jest dać dziecku czas na ochłonięcie i uspokojenie się. Nauka jednak mówi, że ono samo nie potrafi tego zrobić. Możliwe są zatem dwa główne scenariusze:

  • tak zwane strong-willed child (dziecko o silnej woli, które nie lubi podporządkowywać się innym) będzie się buntowało, krzyczało i wyrywało; samo zaprowadzenie go na karny jeżyk będzie wielką walką o to, kto jest silniejszy, a proces uspokajania się może trwać nawet kilka godzin,
  • bardziej uległe dziecko zaprzestanie złego zachowania, a swoje trudne uczucia zepchnie do emocjonalnego plecaka, z którego wyskoczą później, zupełnie niekontrolowane.

Elementem wspólnym obu tych scenariuszy jest fakt, że relacja pomiędzy Tobą a dzieckiem zostanie nadszarpnięta. Odsyłając dziecko po niewłaściwym zachowaniu dajesz mu przekaz, że nie chcesz być z nim w jego trudnych emocjach i ma sobie z nimi radzić sam. Ty masz dobre intencje, jednak dla dziecka będzie to zawsze kara i pewnego rodzaju odrzucenie. W ten sposób kontakt i zaufanie pomiędzy Wami zostają przerwane. Zostawiając je samo z jego emocjami pozwalasz, by Wasza więź słabła.

Pamiętasz, kiedy dziecko CHCE Cię słuchać i spełniać Twoje prośby? Widzisz już paradoks myślenia, że karny jeżyk jest lekiem na dziecięce niewłaściwe zachowania?

karny jeżyk

Jak dzieci uczą się regulować swoje emocje?

Człowiek zachowuje się źle, kiedy czuje się źle.

Między innymi dlatego tak ważne jest, byśmy pomagali naszym dzieciom nauczyć się kontrolować swoje emocje.

Jak to zrobić?

Kiedy człowiek rodzi się, jego mózg i układ nerwowy nie są w pełni rozwinięte. Kształtują się stopniowo, odpowiadając na to, co dzieje się w otoczeniu. Przeczytaj uważnie to, co teraz napiszę. Umiejętność kontrolowania emocji u Twoich dzieci kształtuje się w relacji z Wami, ich rodzicami (osobami, które spędzają z nimi najwięcej czasu). Nie jest to tylko proces psychologiczny, ale również fizjologiczny. Układ limbiczny dziecka (odpowiada za emocje) dostraja się do Twojego układu limbicznego. Hormony wydzielane przez dziecko pojawiają się w odpowiedzi na hormony wydzielany przez Twoje ciało.

Przeczytaj jeszcze raz to zdanie: umiejętność kontrolowania emocji u Twoich dzieci kształtuje się w relacji z Wami. To w znacznej mierze od Ciebie i Twojego męża zależy, co Twoje dziecko jako dorosły będzie robiło ze swoją złością, rozczarowaniem, smutkiem czy żalem. Jeśli reagujesz na wszystko jak na sytuacje alarmowe, ciągle wpadając w złość, Twoje dziecko również będzie patrzyło na świat jak na bezustanne zagrożenie.

Wróćmy zatem do przytoczonej sytuacji. Syn rzuca zabawkami. Kierują nim jakieś trudne emocje, z którymi nie umie sobie poradzić. Odsyłasz go na karny jeżyk, licząc na to, że tam się uspokoi i wyciszy. Co się jednak dzieje? Dziecko zostawione samo ze swoimi emocjami nie ma obok siebie nikogo, do kogo mogłoby się dostroić. Na tym etapie potrzebuje, aby ktoś z zewnątrz pokazał mu, jak się złościć, by nie robić krzywdy sobie i innym. Nie jest w stanie samodzielnie uspokoić się i w sposób konstruktywny poradzić sobie ze złością.

Dlatego albo neguje swoją złość i wypiera ją do podświadomości, albo daje się jej ponieść i płacze, krzyczy, kopie, gryzie, rzuca się na ziemię przez bardzo długi czas.

 

W jaki sposób pomóc dziecku w trudnych emocjach?

Dr Laura Markham proponuje stosować się do kilku wskazówek zawartych w angielskim akronimie SHARE (dzielić):

  • Soothe (uspokajaj) – pomóż dziecku się uspokoić: kiedy płacze, przytul je (jeśli w tym momencie na to pozwala), weź na ręce, pocałuj, bądź blisko, przemawiaj spokojnym tonem; tylko w ten sposób dziecko stopniowo uczy się uspokajać samo. Może się zdarzyć, że w danej chwili nie będzie chciało być przytulone (odpycha cię, próbuje ugryźć, uderzyć). Nie rób nic na siłę, powiedz: Rozumiem, że jesteś zdenerwowany. Jestem obok ciebie, nie zostawię cię samego w trudnych uczuciach. Jeśli będziesz chciał, możesz się do mnie przytulić. Usiądź metr lub dwa od niego i poczekaj.
  • Help (pomagaj) – ucz dziecko, jak radzić sobie z emocjami: nazywaj je, tłumacz dziecku jego własne zachowania.
  • Allow (dopuszczaj) – pozwalaj, aby dziecko wyraziło każdą swoją emocję; stawiaj granice zachowaniom, a nie emocjom.
  • Regulate (reguluj) – ucz się panować nad swoimi emocjami.
  • Empathize (empatyzuj) – okazuj empatię dla wszystkich uczuć dziecka, nawet jeśli musisz postawić granicę jego zachowaniom; empatię możesz okazać zarówno przez słowa, jak i ton głosu. Ten punkt jest bardzo ważny i dotyczy dzieci w każdym wieku: ucz się patrzeć na daną sytuację oczami dziecka i okaż, że rozumiesz, co się z nim dzieje.

Jeśli będziesz dzielić (SHARE) doświadczenie dziecka, pomożesz mu uczyć się trudnej sztuki rozpoznawania swoich uczuć, nazywania ich i odpowiedniego wyrażania. Tę metodę możesz stosować wobec dzieci w każdym wieku. Im starsze dziecko, tym więcej możesz z nim rozmawiać o tym, co się wydarzyło na każdym etapie trudnej sytuacji, przez którą przechodziliście.

karny jeżyk

Trudne zachowania dziecka wynikają z jego uczuć lub niezaspokojonych potrzeb (np. bliskiej więzi). Jeśli rodzic zostawi dziecko samo sobie po niewłaściwym zachowaniu (na karnym jeżyku lub w jakikolwiek inny sposób), możliwe, że zmieni się jego zachowanie. Jednak więź na tym ucierpi. Tym samym w dłuższej perspektywie zachowanie może się pogorszyć.

Światełkiem w tunelu dla rodziców nie są metody typu karny jeżyk. Jest nią nawiązywanie bliskiej relacji z dzieckiem tak, by ono chciało spełniać prośby rodzica. Możesz to osiągnąć, jeśli będziesz regulować swoje własne emocje, okażesz empatię i pozostaniesz blisko, gotowa do przytulenia, jak tylko żywioł przeminie.

 

Jakie są Twoje sposoby na nawiązywanie bliskiej relacji z dzieckiem?