2 zasady zarządzania czasem, o których musisz pamiętać

Kiedy urodziłam pierwsze dziecko, niewiele się dla mnie zmieniło pod względem ilości wolnego czasu. Franek był mało wymagający i nie było potrzeby nosić go często na rękach. Przez pierwszy rok jego życia pracowałam z domu i prowadziłam warsztaty nieomal w takiej samej ilości, jak przed jego urodzeniem. Nie w głowie były mi wtedy jakiekolwiek zasady zarządzania czasem.

zasady zarządzania czasem

Sytuacja zaczęła się zmieniać, kiedy Franek zaczął się więcej przemieszczać, chodzić, buszować po domu i oczekiwać, że ktoś będzie się bawił razem z nim. Niedługo potem urodziłam drugie dziecko i dopiero wtedy doceniłam dar czasu.

Nagle dni wypełniły się zajmowaniem na zmianę jednym i drugim dzieckiem: przygotować jedzenie, pomóc w łazience, pobawić się, uprać ubrania, nakarmić małego, ponosić małego, poczytać książeczkę, przewinąć… Jedno zadanie goni drugie i końca nie widać.

Dopiero wtedy naprawdę poczułam, co to znaczy mieć dzień wypełniony po brzegi, od rana do wieczora. Co to znaczy nie móc w pełni panować nad swoim czasem, tylko być uzależnionym od potrzeb dzieci. Co to znaczy cieszyć się, że mogę SAMA wyjść do pobliskiego sklepu, żeby kupić bułki. Co to znaczy o 21:00 padać ze zmęczenia z myślą, że jeszcze tyle rzeczy w domu przydałoby się zrobić…

 

2 zasady zarządzania czasem, których nauczyłam się przy dzieciach

         1. Patrz realnie na swoje życie.

Ileż to razy przygotowałam sobie długą i ambitną listę zadań na dany dzień tylko po to, by wieczorem stwierdzić, że wykonałam z niej jeden czy dwa punkty …

zasady zarządzania czasem  Jeden z moich internetowych mentorów, Michael Hyatt, powiedział kiedyś, że należy stawiać sobie cele adekwatne do aktualnej sytuacji życiowej. Czyli jeśli  jestem mamą małego dziecka, nie mogę oczekiwać, że codziennie spędzę  godzinę na siłowni! Niby oczywiste, a ja do tej pory się z tym zmagam.

Chciałabym tak wiele zrobić, zobaczyć, przeczytać…  Frustruję się, kiedy patrzę  wieczorem na swój dzień i uświadamiam sobie, że czas spędziłam na czytaniu  książeczek i układaniu klocków. Tylko że przecież to są równie ważne sprawy jak  te, które zwykle umieszczam na swojej liście zadań! Aktualnie jestem przede  wszystkim mamą, chcę dać moim małym dzieciom swój czas, uwagę, pomóc im  się rozwijać. To wymaga mojej obecności i niekiedy rezygnacji z innych działań.

Uczę się zatem patrzeć realnie na ilość czasu, którym dysponuję. Na dzień  dzisiejszy ważne jest dla mnie bycie z moimi dziećmi, więc ograniczam do  minimum inne plany. Dzieci troszkę podrosną, wtedy przyjdzie czas na ich realizację.

         2. Zarządzanie czasem to również zarządzanie swoją energią.

Niekiedy ok. 21:00 jestem już tak zmęczona, że marzę tylko o położeniu się spać. A w planach miałam jeszcze poczytać, obejrzeć nagranie webinaru i spędzić czas z moim mężem.
zarządzanie czasem
Jak to zrobić, kiedy brakuje sił? Znowu nie dospać, żeby następnego dnia od rana nie mieć humoru i denerwować się na dzieci?

Teoretycznie godzina 21:00 to nie jest jeszcze późna godzina. Ale muszę wziąć pod uwagę również mój poziom energii. Jeśli jest na wyczerpaniu, to nie ma co dokładać sobie kolejnych zadań do wykonania!

Kiedy przychodzą święta, mojej energii wystarcza na odwiedzenie maksymalnie dwóch członków rodziny, przy trzeciej wizycie myślę już tylko o powrocie do domu.

Nie ma co planować super atrakcji dla Franka na cały dzień, bo jeśli nie pośpi chociaż trochę w ciągu dnia, będzie płaczliwy i marudny. Wtedy żadna atrakcja nie przyniesie radości ani jemu, ani nam.

 

Trudne to wszystko. Wokół tyle możliwości, tyle szans, tyle wyzwań, a dzień zawsze ma 24h i nijak nie chce mieć ich więcej.

Sztuka rezygnacji z jednej rzeczy, aby móc dobrze i z radością wykonać inną, jest wielkim zadaniem. Wiele nauki przede mną.

 

A Ty, jakie masz osobiste zasady zarządzania czasem?